Kiedy cztery, pięć lat temu zaglądałam na bloga Piotra z Chaty nad Wisłokiem w życiu mi wówczas nie śniło się nawet ,że będziemy PRAWIE sąsiadami ( co prawda na dwóch przeciwległych krańcach Niskiego,ale jednak ;-) ). Nie śniło mi się ,że od czasu do czasu będziemy sobie przez WisłokWielki tak po prostu,zwyczajnie przejeżdzać. Że Chatę nad Wisłokiem będziemy ogladać w realu ,a w 2d. Cieszę się,że życie płata takie niespodzianki.Cieszę się,że mieszkamy w Niskim ,i że właściwie nie chce nam się poza Karpaty wyjeżdżać.Wsiąknęliśmy na całego :-)
Kto czyta Chatowego bloga ten już wie co będzie grane.Kto zagląda na ich profil na FB ten wie tym bardziej ,bo tam zdecydowanie więcej aktualności ,kto jeszcze nie słyszał - może się skusi na przyjazd do Chaty nad Wisłokiem na jej otwarcie ? My się skusiliśmy i będziemy :-)))))
Zresztą nie tylko my - będzie ok. 35 stoisk z rękodziełem .Będzie Popielnik , Asia z Herminy z lnianymi dzierganymi ubraniami i cearmika ,dukielski mały browar i dużo,dużo więcej pracowni.
Będzie koncert Angeli Gaber i Trio Hudacy, będzie ognisko wspólne biesiadowanie no i przede wszystkim będą Monika I Piotr i ich piękna Chata nad Wisłokiem - podziwialiśmy w minioną sobotę ile już włożyli serca w przygotowanie wszystkiego .....
Informacje na bieżąco można znaleźć tu . W imieniu Gospodarzy serdecznie zapraszamy !
To co spotkamy się w Chacie nad Wisłokiem? My już nie możemy się doczekać :-)))))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmarki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmarki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 lipca 2015
poniedziałek, 15 lipca 2013
"O czym nie śniło się dorosłym"
Oto jeden z owoców zimowego zapracowania i nie wystawiania z domu nosa.
Joasia Wachowiak napisała tekst, od którego przybyło mi sporo "uśmiechniętych" zmarszczek .No bo jak tu nie śmiać się z Baby Łamagi ,która zamiast na zlocie koleżanek ląduje w pokoju przedszkolaka Bartka i co najlepsze wcale nie budzi strachu ?
Jak nie ulec marzeniom ,aby mieć kilka par rąk ?
Jak nie uśmiechnąć się na myśl ,że można zamienić się ptaka i w taki sposób doświadczyć słów "jeść jak ptaszek" czy spojrzeć na bycie dorosłym z dziecięcej perspektywy ?
Wszystkie te przygody przydarzają się przedszkolakowi Bartkowi .Bartek ma bujną wyobraźnię i sny ,które przychodzą mu z pomocą i rozwiązują lub naświetlają sytuacje ,które wydarzyły się w ciągu dnia. Jest uśmiech i morał. Nie ma dydaktycznego smrodku.
Gdy nasz rycerz starszy usłyszał ,że to o przedszkolaku to najpierw się skrzywił ,że on o takich "dzieciakach" czytał nie będzie ;-) No może jedno ,góra ,dwa zdania. Po dwóch zdaniach przeczytał ,trzy, potem cztery, potem całą stronę .I wsiąkł.Dopóki nie skończył całości ;-)
Z Bartkiem rozstawać się nie będę ,bo wydawnictwo BIS już przymierza się co części drugiej :-)
****
A tak trochę z innej bajki.Bardzo szybkiej i pędzącej ;-) - 20 i 21 lipca wybieramy się na Jarmark do Wdzydz - szczegółowy imprezy o, tutaj - mam nadzieję do zobaczenia :-))))) środa, 12 czerwca 2013
o psie , o jarmarku w Bydgoszczy i losowaniu
Są matryce ,które odbijają się w naszych sercach do tego stopnia ,że gdy na przykład ktoś mówi- chłopiec - widzimy konkretnego chłopca. Ktoś krzyknie:" uwaga! kot przebiega drogę" - widzimy konkretnego kota ,z pełnym "matrycowym" umaszczeniem", błyskiem ( bądź nie ) w oku , z ogonem takim ,a nie innym itp. itd.
Dlatego,gdy pewnego popołudnia zadzwoniła do nas PAni Weterynarz z prośbą o wykonanie szyldu, witacza ,czegoś w tym stylu do jej nowo powstającego gabinetu, Maciek od razu uruchomił "matrycę" - pies .A pies to dla niego nasz Bazyl, który biega już po niebiańskich łąkach, wygrzewa się pod niebiańskim słońcem i je do oporu niebiańskie kości .I pilnuje nas z góry .Niebiańskiej oczywiście.
Kilka podejść ,prób i powstał pies
Bazyl nie pojedzie z nami do Bydgoszczy na JArmark Świętojański .Przynajmniej w takiej postaci ;-) Ale będą "inni" .Obrazki małe i te całkiem większe.Breloki, magnesy,lustra i jeszcze kilka innych rzeczy. Serdecznie zapraszamy w niedzielę 16 czerwca na Rybi Rynek i okoliczne uliczki .Więcej informacji TUTAJ
No i obiecane losowanie .Ponieważ nie spodziewam się już raczej nowych wpisów ,załatwię to za "jednym zamachem" ,czyli w jednym poście ;-)
Ilustracje do majowego wiersza otrzyma ( wylosował nasz Pomocnik Starszy) mama_olgi
Komplet Świerszczyków otrzyma ( losował jak drugi , Pomocnik Młdszy) - NAtalia z Wonnego Wzgórza
Tym razem w roli komisji nadzorującej nie wziął udziału żaden czworonóg ,ani dwunóg ze skrzydłami- wykręcili się od tej zaszczytnej roli innymi ,ważniejszymi zajęciami ;-)Komisją nadzorującą i maszynami losującymi byli chłopaki.
Czekam na maile dokładnymi adresami
I pozdrawiam słonecznie :-))))))
Dlatego,gdy pewnego popołudnia zadzwoniła do nas PAni Weterynarz z prośbą o wykonanie szyldu, witacza ,czegoś w tym stylu do jej nowo powstającego gabinetu, Maciek od razu uruchomił "matrycę" - pies .A pies to dla niego nasz Bazyl, który biega już po niebiańskich łąkach, wygrzewa się pod niebiańskim słońcem i je do oporu niebiańskie kości .I pilnuje nas z góry .Niebiańskiej oczywiście.
Kilka podejść ,prób i powstał pies
O spojrzeniu Bazyla .Schorowany jak Bazyl .I przypominający Bazyla do tego stopnia ,ze gdy Maciek postawił go w domu ,ja co chwila musiałam się hamować ,żeby nie podstawić mu pod nos miski ,bo wydawało mi się ,ze czeka na jedzenie ;-)
Bazyl nie pojedzie z nami do Bydgoszczy na JArmark Świętojański .Przynajmniej w takiej postaci ;-) Ale będą "inni" .Obrazki małe i te całkiem większe.Breloki, magnesy,lustra i jeszcze kilka innych rzeczy. Serdecznie zapraszamy w niedzielę 16 czerwca na Rybi Rynek i okoliczne uliczki .Więcej informacji TUTAJ
****
No i obiecane losowanie .Ponieważ nie spodziewam się już raczej nowych wpisów ,załatwię to za "jednym zamachem" ,czyli w jednym poście ;-)
Ilustracje do majowego wiersza otrzyma ( wylosował nasz Pomocnik Starszy) mama_olgi
Komplet Świerszczyków otrzyma ( losował jak drugi , Pomocnik Młdszy) - NAtalia z Wonnego Wzgórza
Tym razem w roli komisji nadzorującej nie wziął udziału żaden czworonóg ,ani dwunóg ze skrzydłami- wykręcili się od tej zaszczytnej roli innymi ,ważniejszymi zajęciami ;-)Komisją nadzorującą i maszynami losującymi byli chłopaki.
Czekam na maile dokładnymi adresami
I pozdrawiam słonecznie :-))))))
środa, 11 lipca 2012
pomiędzy jednym a drugim .....
jarmarkiem praca wre. Przynajmniej bardzo tego byśmy chcieli. Ale jak tu siedzieć i malować ,szlifować ,wyrzynać i wiercić gdy dookoła atmosfera wakacyjna :-? PAchną kwiaty, śpiewają ptaki,
psy i koty przekładają się tylko z boku na bok ,bądź ze słońca w cień.
Chłopaki mają tysiąc pomysłów naraz i najchętniej chcieliby ,abyśmy w nich uczestniczyli. Taaaa..... Ale na szczęście można wcześniej wstawać i zupełnie rano na bosaka , w piżamie porozmawiać z kwiatami , podsłuchać ptaki .Są przerwy w malowaniu ,szlifowaniu, wyrzynaniu i wierceniu, podczas których z kubkiem kawy na bosaka ( już w ubraniu ;-) ) można poprzyglądać się chłopakom ,kotom ,psom i .... kurom. TAk, tak znów mamy kury . Tym razem zaszaleliśmy - jest 6 "nierasowych" , 4 kurki zielononóżki i zielononogi kogut - Władysław Jagiełło ( dlaczego Władysław i dlaczego koniecznie JAgiełło o tym w następnym ,mam nadzieję, poście :-) )
Pracujemy intensywnie ,bo w 14 i 15 lipca jedziemy do Wdzydz. Jak co roku. Na JArmark Wdzydzki .Mamy tylko nadzieję ,że po zeszłorocznej próbie zamienienia skansenu w targowisko , w tym roku wszystko będzie"po bożemu". Czyli w " przeważającej przewadze" będzie rękodzieło artystyczne i ludowe. Samochody będą stały na parkingu ,a nie zasłaniały chałupy.Większość odwiedzającyh przyjedzie na imprezę w skansenie,a nie najeść ,się popchać i narzekać na ceny i zastanawiać się po co ,na co komu rękodzieło ,kiedy kawałek dalej "to samo za 5 zł jest" ..... Obiecano nam ,że to się nie powtórzy ,ot, wypadek przy pracy ,który zdarza się przecież i najlepszym .Trzymamy za słowo :-)
psy i koty przekładają się tylko z boku na bok ,bądź ze słońca w cień.
Pracujemy intensywnie ,bo w 14 i 15 lipca jedziemy do Wdzydz. Jak co roku. Na JArmark Wdzydzki .Mamy tylko nadzieję ,że po zeszłorocznej próbie zamienienia skansenu w targowisko , w tym roku wszystko będzie"po bożemu". Czyli w " przeważającej przewadze" będzie rękodzieło artystyczne i ludowe. Samochody będą stały na parkingu ,a nie zasłaniały chałupy.Większość odwiedzającyh przyjedzie na imprezę w skansenie,a nie najeść ,się popchać i narzekać na ceny i zastanawiać się po co ,na co komu rękodzieło ,kiedy kawałek dalej "to samo za 5 zł jest" ..... Obiecano nam ,że to się nie powtórzy ,ot, wypadek przy pracy ,który zdarza się przecież i najlepszym .Trzymamy za słowo :-)
czwartek, 5 lipca 2012
niedziela w Swołowie
Mam nadzieję ,ze pogoda dopisze ,bo póki co, u nas szaro ,buro i ponuro .Takie nie wiadomo co . Na pewno nie lato :-(
W tym roku w Swołowie będziemy tylko raz - w niedzielę 8 lipca .Od 11.30 do 15.30 .Jak co roku jarmark jest dodatkiem do "Zagrody Dziecięcej" -czyli różnych imprez w wiejsko-dziecięcych klimatach.
Więcej informacji na stronie Muzeum .Zapraszamy słonecznie :-)
Aaaa... zapomniałam - ilustracja na plakacie promującym imprezę mojego autorstwa.Bardzo się cieszę :-)
P.S.Zdjęć w Dziekanowicach nie udało nam się zrobić ,bo ....zapomnieliśmy aparatu ,ale na relację zapraszam do Julity z myśligowskich myśli :-))))
W tym roku w Swołowie będziemy tylko raz - w niedzielę 8 lipca .Od 11.30 do 15.30 .Jak co roku jarmark jest dodatkiem do "Zagrody Dziecięcej" -czyli różnych imprez w wiejsko-dziecięcych klimatach.
Więcej informacji na stronie Muzeum .Zapraszamy słonecznie :-)
Aaaa... zapomniałam - ilustracja na plakacie promującym imprezę mojego autorstwa.Bardzo się cieszę :-)
P.S.Zdjęć w Dziekanowicach nie udało nam się zrobić ,bo ....zapomnieliśmy aparatu ,ale na relację zapraszam do Julity z myśligowskich myśli :-))))
czwartek, 28 czerwca 2012
jarmarkowy weekend
Zaczyna się .Jarmarkowe lato.:-) W sobotę będziemy na JArmarku Świętojańskim w Bydgoszczy ,w niedzielę w podpoznańskich Dziekanowicach na imprezie ,która nazywa się Żywy Skansen. O klimacie bydgoskiego jarmarku pisałam w zeszłym roku .W tym mają być dodatkowe atrakcje w postaci 5 Międzynarodowym Spotkaniom Artystów Ulicznych Bydgoszcz Buskers Festival 2012 .Już się cieszę .Bardzo :-))))))))
Skansen w Dziekanowicach w moim mniemaniu należy do jednych z ładniejszych w Polsce.
Wieś jakby żywcem wyjęta z dawnych czasów.
Piękne wiejskie ogrody, dwór z sadem .No i wiatraki ,które zapraszają już z trasy Gniezno - Poznań .Cieszę się na spotkania z ludźmi ,na rozmowy .Już planuję ,że z Bydgoszczy obowiązkowo przywiozę wiklinowe kosze - krzywulce. Od Dziadziusia.Z Dziekanowic zaś kamionkowe garnki . No i pewnie jakieś niespodzianki ;-) Serdecznie zapraszamy. Mam nadzieję do zobaczenia :-))))
Skansen w Dziekanowicach w moim mniemaniu należy do jednych z ładniejszych w Polsce.
Wieś jakby żywcem wyjęta z dawnych czasów.
Piękne wiejskie ogrody, dwór z sadem .No i wiatraki ,które zapraszają już z trasy Gniezno - Poznań .Cieszę się na spotkania z ludźmi ,na rozmowy .Już planuję ,że z Bydgoszczy obowiązkowo przywiozę wiklinowe kosze - krzywulce. Od Dziadziusia.Z Dziekanowic zaś kamionkowe garnki . No i pewnie jakieś niespodzianki ;-) Serdecznie zapraszamy. Mam nadzieję do zobaczenia :-))))
wtorek, 23 sierpnia 2011
kawałek Lublina ...
... przyjechał z nami ponad tydzień temu .Pojechaliśmy gonić słońce ,a przywieźliśmy wspomnienia w sercu , muzykę w uszach i jarmarkowy gwar.... Polska wschodnia to zupełnie inne klimaty - mili ,bardzo rozmowni ludzie , tradycyjne ogrody pełne kwiatów i ten kołyszący wschodni zaśpiew - z niczym nie można go porównać .
Gdy dwa lata temu pojawiliśmy się na Jarmarku Jagiellońskim po raz pierwszy nie mogłam oczu nasycić .Wszystkim. Gościnnością i uśmiechami dookoła, urokiem Starego Miasta i jego kontrastami ,bramami i podwórkami. I kolorami na jarmarkowych stoiskach .
Co roku przywozimy więc kawałek Lublina do Innej Bajki - dwa lata temu była to figurka św. Franciszka , o której pisałam kilka postów temu i Buba - nasza bernardynka .Miała być Luba ( od Lublina ) ,ale chłopaki szybko przechrzcili ją na Bubę i tak zostało :-)
W zeszłym roku przywiozłam m.in. kierpce prosto z Huculszczyzny ,najbardziej wygodne buty jakie miałam :-)))
a oto tegoroczne jarmarkowe skarby :-)))))
a tak na zakończenie -i jak tu nie zakochać się w Lublinie ;-)
Gdy dwa lata temu pojawiliśmy się na Jarmarku Jagiellońskim po raz pierwszy nie mogłam oczu nasycić .Wszystkim. Gościnnością i uśmiechami dookoła, urokiem Starego Miasta i jego kontrastami ,bramami i podwórkami. I kolorami na jarmarkowych stoiskach .
Co roku przywozimy więc kawałek Lublina do Innej Bajki - dwa lata temu była to figurka św. Franciszka , o której pisałam kilka postów temu i Buba - nasza bernardynka .Miała być Luba ( od Lublina ) ,ale chłopaki szybko przechrzcili ją na Bubę i tak zostało :-)
W zeszłym roku przywiozłam m.in. kierpce prosto z Huculszczyzny ,najbardziej wygodne buty jakie miałam :-)))
a oto tegoroczne jarmarkowe skarby :-)))))
| ukraińska forma do ciasta rzeźbiona w lipie |
| Frasobliwy z rumieńcami spod Kielc |
| szydełkowy patchwork z indiańskiej wioski spod Lublina .Jak tylko znajdę ulotkę podam linka do strony |
a tak na zakończenie -i jak tu nie zakochać się w Lublinie ;-)
środa, 13 lipca 2011
nie ma jak we Wdzydzach
czas szybko leci ,to nasz 12 Jarmark Wdzydzki .Każdy inny i niepodobny do poprzedniego. Bywały ukropy, burze i ciągły deszcz.Zmienialiśmy "lokalizację" stoiska , rozdwajaliśmy się (Maciek prowadził pokaz wykonywania pojemników zasobowych ) ,najpierw jeździliśmy z naszymi bokserami , potem z chłopakami.Dużo rzeczy się zmieniało. Tylko jedno pozostało niezmienne -ludzie, bez których nasza praca nie miałaby najmniejszego sensu .Fajnie jest co roku spotkać wspaniałą Panią Irenę -emerytowaną przewodniczkę PTTK ,miłośniczkę ludowszczyzny i książek Anny Łajming .Miło porozmawiać z Panią Ewą i Panią Profesor Krystyną Szcześniak ( notabene polecamy Jej książkę "Świat roślin światem ludzi na pograniczu Wschodniej i Zachodniej Słowiańszczyzny "wyd.Uniwersytetu Gdańskiego ). Fajnie jest zobaczyć jak rośnie Franek synek Edyty i Łukasza z Warszawy ( w tym roku będzie ich więcej :-) ), a z Państwem z Pszczółek porozmawiać nie tylko o jamnikach.... i moglibyśmy jeszcze wymieniać i wymieniać Wszystkich Fajnych Ludzi ,których co roku spotykamy we Wdzydzach.Bo Jarmark to też wymiana myśli ,uśmiechów, obustronnych komplementów . To miejsce ,które pozytywnie ładuje :-))
Zawsze staramy się przygotować coś nowego ,zaskoczyć pozytywnie.W tym roku ,specjalnie z tej okazji ,powstały ...kotolotki
.
koty ze skrzydłami malowaliśmy jakiś czas temu na wieszakach.Jednak po wieczornym czytaniu chłopakom do poduszki "Kotolotków" i "Kotolotków z wizytą u mamy" Ursuli K.Le Guin temat ,tym razem w formie przestrzennej powrócił. Kotolotkiem poczuł się też nasz kot Tolek ,dziwak nad dziwaki ;-)
Wracając jednak do Jarmarku Wdzydzkiego . Muzeum przygotowało mnóstwo atrakcji:
Jest jeszcze taki "cymesik" dla miłośników kur ;-))))))
Już nie możemy się doczekać :-))
Zawsze staramy się przygotować coś nowego ,zaskoczyć pozytywnie.W tym roku ,specjalnie z tej okazji ,powstały ...kotolotki
.
koty ze skrzydłami malowaliśmy jakiś czas temu na wieszakach.Jednak po wieczornym czytaniu chłopakom do poduszki "Kotolotków" i "Kotolotków z wizytą u mamy" Ursuli K.Le Guin temat ,tym razem w formie przestrzennej powrócił. Kotolotkiem poczuł się też nasz kot Tolek ,dziwak nad dziwaki ;-)
Wracając jednak do Jarmarku Wdzydzkiego . Muzeum przygotowało mnóstwo atrakcji:
PROGRAM ARTYSTYCZNY - ESTRADA NIEDZIELA Prowadzenie Edmund Lewańczyk Otwarcie 38. Jarmarku Wdzydzkiego 12.00 - 13.00 NIWA MODREGO LNU ze Słupska - ludowa muzyka pomorska 13.00 – 14.00 GZUBY KOCIEWSKIE ze Starogardu Gdańskiego - “Jak sia wadzim” 14.00 – 15.00 WŁADCA LALEK teatr ze Słupska w sztuce “Szelmostwa Lisa Witalisa” 15.00 – 15.40 PAWEŁ NOWAK wirtuoz akordeonu 15.40 – 16.00 WSPINANIE SIĘ NA SŁUP - konkurs 16.00 – 17.00 KURDE MOL - Kabaretowa kapela z Egiertowa 17.00 - 18.00 Kaszubski Zespół Pieśni Tańca KOŚCIERZYNA z Kościerzyny - “Kaszubska zabawa” |
PROGRAM MUZYCZNY - KOŚCIÓŁ nr 50
Niedziela 12.00 - 16.00
“Od chorału do koncertu”
Koncert organowy i prezentacja instrumentu - Kinga Bronk
Koncert skrzypcowy - Jacek Jaszewski
PROGRAM MUZYCZNY - DWÓR Z LUZINA nr 26
Niedziela 13.00 - 17.00
Utwory kompozytorów XVIII i XIX na fortepian i wiolonczelę
Anna Zazula - fortepian
Weronika Kulpa - wiolonczela
SPICHLERZ Z LUZINA nr 26
Sobota 12.00-12.40, 14.00-14.40, 16.00-16.40
Niedziela 13.00-13.40, 15.00-15.40
Wróżka DZIEWANNA czyta bajki o rusałkach, stolemach i zaklętych zamkach
TEREN MUZEUM
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Kapela KASZUBY z gminy Karsin
PAWEŁ NOWAK - melodie ludowe i popularne
WĘDROWNI SPRZEDAWCY: tabaki, ziół, kwiatów, ogórków z miodem, rabarbaru z cukrem i jarmarkowych różności
Patrol 12. PUŁKU PIECHOTY XSIĘSTWA WARSZAWSKIEGO - musztra, strzelanie
z muszkietu, odlewanie kul, wojskowe jadło
STOISKA HANDLOWE, GASTRONOMICZNE, KUCHNIA REGIONALNA
PREZENTACJA WYSTAW, TRADYCYJNYCH ZAJĘĆ I RZEMIOSŁ WIEJSKICH
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Wyrób naczyń klepkowych - chałupa z Borska nr 4
Malowanie na szkle; drzeworyt; kwiaty z papieru; haftowanie - chałupa z Piechowic nr 5
Przędzenie wełny i wyrób skarpet; mielenie zboża w żarnach; tłuczenie zboża w stępie; kręcenie batów; wyrób zabawek z siana (niedziela) - zagroda z Nakli nr 6
Wicie wieńca dożynkowego i wianków (niedziela); wyrób koronek, serwetek na drutach i szydełku; wyplatanie koszy; zabawki z siana (niedziela) - zagroda z Trzebunia nr 7
“Od szkicu do obrazu” - warsztaty plastyczne przy chałupie ze Skorzewa nr 8
Obróbka bursztynu (sobota); wyrób świec - przy kościele ze Swornegaci nr 50
Lepienie „gwizdawek” z gliny; toczenie garnków; rzeźbienie w drewnie (niedziela) - zagroda ze Skorzewa nr 9
Kaszubskie muzyczne instrumenty obrzędowe - szkoła z Więckowych nr 49
Pranie i maglowanie bielizny - zagroda ze Szczodrowa nr 40
Szycie odzieży; robótki siatkowe; drukowanie na tkaninie, filcowanie wełny - chałupa z Pogódek nr 41
Wyrób "pupek" i "tralek"; kręcenie powrozów; szycie sieci - warsztat kołodziejski z Mirachowa nr 22
Przecieranie kłód na traku napędzanym lokomobilą parową - tartak ze Staniszewa nr 46
Kulinarne zwyczaje polskiego dworu Śniadanie - dwór z Luzina nr 26
“Sklepik na Brzuchu” - tj. zabawna, chodząca reklama stoiska z faworkami i mazurkami oraz stoiska z kiszonymi ogórkami w formie miniatur teatralnych i quizów - przy dworze z Luzina nr 26
Obróbka drewna (niedziela) - przy chałupie z Zazdrości nr 34
Wyrób gwoździ, zawiasów i podków, ostrzenie noży - kuźnia z Lini nr 55
Czerpanie papieru - chałupa z Klonówki nr 39
Prażenie nasion na olej (niedziela) - szopa młyńska z Rolbika nr 45
NOWA WYSTAWA
“Kluki i kury - fotografie Dąbrówki Tyślewicz” - karczma z Rumi nr 59 (na piętrze)
GRY I ZABAWY W ZAGRODACH
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Zagroda z Nakli nr 6, z Trzebunia nr 7, przy wiatraku z Brus nr 45
KONKURS RYSUNKOWY
Niedziela 15.00 - 16.00
"Wiejskie rzemiosła” - szkoła z Więckowych nr 49
Wystawa pokonkursowa
SZTUKA LUDOWA I RĘKODZIEŁO ARTYSTYCZNE
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Ceramika; zabawki z drewna; wyroby z siana, słomy i brzozy; lalki w strojach regionalnych; haft; rzeźba w drewnie, glinie i kamieniu; plecionki z korzenia sosny, wikliny, brzozy i sznura; wyroby z rogu bydlęcego; bursztyn; biżuteria; koronki; pisanki; grafika, malarstwo, witraże, wyroby kowalskie;......................................
Jest jeszcze taki "cymesik" dla miłośników kur ;-))))))
![]() | |
| źródło Muzeum-Wdzydze |
Już nie możemy się doczekać :-))
czwartek, 9 czerwca 2011
z wiatrem do Bydgoszczy ....
.... będziemy jechać ,bo 12 czerwca na bydgoskim Placu Rybnym odbędzie się XXI Jarmark Świętojański . Na miejskich kiermaszach bywamy nieczęsto . Ten jest wyjątkowy ,bo też wyjątkowe osoby go organizują . Z pasją ,z humorem i przymrużeniem oka . Co roku przebierają się na tę okazję ,czasami nie do poznania i mamy zagwozdkę czy wypada np. czarownicę pytać o sprawy organizacyjne , a damą dworu rozmawiać o lokalizacji stoiska .Taaa.... :-)))))))
*
* *
Ostatnio było bardzo zdjęciowo i realnie dorzucamy więc trochę realizmu magicznego ;-)
Tylko na rowerze można jechać z wiatrem we włosach , skrzydłami u ramion , słuchając śpiewu ptaków i szumu drzew .
Niektórzy ,przyglądając się "Pędzącej z wiatrem" mimowolnie zaczynają nucić piosenkę Kayah & Bregovica "To nie ptak" :-))))))
wtorek, 3 maja 2011
pięęęęęknie było,czyli po majówce we Wdzydzach
Do Skansenu we Wdzydzach jeździmy bez mała od 12 lat i wydawać by się mogło ,że znamy go jak przysłowiową własną kieszeń. Ale nie , zawsze coś odkrywamy ,znajdujemy nowe detale. I w tym roku czekała na nas niespodzianka ,ale to jaka!!!!!
Primo po pierwsze ( jak mówił klasyk ;-) ), nowa ogromna karczma z Rumii ,a dokładniej pisząc jej rekonstrukcja, która jest teraz wejściem na teren muzeum . Primo po drugie, przybyło kilka nowych budynków ,a te "stare" są jakby po liftingu ;-) . Przepięknie dopracowane wnętrza wyglądają jakby ktoś właśnie z nich wyszedł . A zestawienia kolorów - prawdziwa uczta dla oka .Nie mogłam się napatrzeć.Zresztą zobaczcie sami
Miejscem jak ze starych fotografii jest dworek z Luzina - oprócz wystroju "mieszczańskiego" jest tam kilka zakamarków, na widok których mogłam sobie powzdychać i "po-ach-ać" ile tylko dusza zapragnie
Aaaaaach ..... prawda ,że pięknie :-))) ? Na więcej zdjęć nie miałam czasu ,bo ganiałam za chłopakami ,którzy zorganizowali sobie we dworku zabawę w chowanego ;-)
Ale to nie wszystkie atrakcje . Wyremontowano jeden z wiatraków, " pojawił się" kościół protestancki z miejscowości Bożepole Wielkie . Ma błękitne okna !!!!!!
.Nie jest jeszcze udostępniony zwiedzającym,ale nam udało się wejść:-)))))))) Planowana jest w nim wystawa krzyży i kapliczek . św.Nepomucen i kilka Bożych Męk już tam jest.
Główną atrakcją majówki było jednak polowanie na czarownicę . Przedstawione z taką pasją , z humorem i fantazją ,że nasze chłopaki wpadły w istny amok ,ja popłakałam się ze śmiechu ,a Maciek też stwierdził ,że dawno się tak nie ubawił :-)))).
Wszyscy występujący przebrani byli w piękne stroje . Nie te ,obrzędowe kaszubskie ,ale tzw. codzienne ,czyli koszule w paski ,kwiatki ,bądź kratę , lniane portki , filcowe kapelusze , fartuchy w biało-niebieską kratę, zapaski .Wszystko w złamanych odcieniach błękitu .Do tego robione na drutach z różnobarwnych kawałków wełny , kamizelki z drewnianymi guziakami- cudne :-)))) .Mnie przypominało to ubrania z .... "Ani z Zielonego Wzgórza" :-))))
Tylko czarownica była czarno-czerwona .Przemykała między chatami i trzeba było ją złapać . Najpierw wszyscy (, my również :-))) wzięli w ręce kołatki , dzwonki i inne robiące duuuuuużo hałasu odstraszacze .No i się zaczęło gonienie .Po całym skansenie . Gdy ją wreszcie dopadliśmy ,Kowal ją związał , zaprowadził na "miejsce kary " .Potem musiała wyznać winy, obiecać poprawę,a w ramach pokuty zorganizować zabawy dla dzieciaków .
Nasz 3-latek o usposobieniu Emila ze Smalandii, uczestniczył w całym tym polowaniu trochę z boku . Niby cały zaangażowany w sprawę ,ale czułam ,że w głowa mu "paruje" ;-)) Gdy było już po wszystkim,nagle zdecydowanie stwierdził " Mamo ,ja jednak będę grzeczny " ;-))))
I na koniec jeszcze nasze majówkowe stoisko. A już dziś zapraszamy 21 maja do Wdzydz na obrzędowe widowisko teatralne pt. "Scinanie Kani" .Podobno jeszcze ciekawsze .Więcej szczegółów tutaj :-))))))
.
Primo po pierwsze ( jak mówił klasyk ;-) ), nowa ogromna karczma z Rumii ,a dokładniej pisząc jej rekonstrukcja, która jest teraz wejściem na teren muzeum . Primo po drugie, przybyło kilka nowych budynków ,a te "stare" są jakby po liftingu ;-) . Przepięknie dopracowane wnętrza wyglądają jakby ktoś właśnie z nich wyszedł . A zestawienia kolorów - prawdziwa uczta dla oka .Nie mogłam się napatrzeć.Zresztą zobaczcie sami
szafa jak marzenie
napis na makatce "aniołom swoim każe cię pilnować"
kredens z głównej izby gburskiej
gburska kuchnia
Miejscem jak ze starych fotografii jest dworek z Luzina - oprócz wystroju "mieszczańskiego" jest tam kilka zakamarków, na widok których mogłam sobie powzdychać i "po-ach-ać" ile tylko dusza zapragnie
dworkowa spiżarnia z boku ....
...i z rogu
pokój kąpielowy
suszarnia
kuchnia
Aaaaaach ..... prawda ,że pięknie :-))) ? Na więcej zdjęć nie miałam czasu ,bo ganiałam za chłopakami ,którzy zorganizowali sobie we dworku zabawę w chowanego ;-)
Ale to nie wszystkie atrakcje . Wyremontowano jeden z wiatraków, " pojawił się" kościół protestancki z miejscowości Bożepole Wielkie . Ma błękitne okna !!!!!!
Główną atrakcją majówki było jednak polowanie na czarownicę . Przedstawione z taką pasją , z humorem i fantazją ,że nasze chłopaki wpadły w istny amok ,ja popłakałam się ze śmiechu ,a Maciek też stwierdził ,że dawno się tak nie ubawił :-)))).
Wszyscy występujący przebrani byli w piękne stroje . Nie te ,obrzędowe kaszubskie ,ale tzw. codzienne ,czyli koszule w paski ,kwiatki ,bądź kratę , lniane portki , filcowe kapelusze , fartuchy w biało-niebieską kratę, zapaski .Wszystko w złamanych odcieniach błękitu .Do tego robione na drutach z różnobarwnych kawałków wełny , kamizelki z drewnianymi guziakami- cudne :-)))) .Mnie przypominało to ubrania z .... "Ani z Zielonego Wzgórza" :-))))
Tylko czarownica była czarno-czerwona .Przemykała między chatami i trzeba było ją złapać . Najpierw wszyscy (, my również :-))) wzięli w ręce kołatki , dzwonki i inne robiące duuuuuużo hałasu odstraszacze .No i się zaczęło gonienie .Po całym skansenie . Gdy ją wreszcie dopadliśmy ,Kowal ją związał , zaprowadził na "miejsce kary " .Potem musiała wyznać winy, obiecać poprawę,a w ramach pokuty zorganizować zabawy dla dzieciaków .
Nasz 3-latek o usposobieniu Emila ze Smalandii, uczestniczył w całym tym polowaniu trochę z boku . Niby cały zaangażowany w sprawę ,ale czułam ,że w głowa mu "paruje" ;-)) Gdy było już po wszystkim,nagle zdecydowanie stwierdził " Mamo ,ja jednak będę grzeczny " ;-))))
I na koniec jeszcze nasze majówkowe stoisko. A już dziś zapraszamy 21 maja do Wdzydz na obrzędowe widowisko teatralne pt. "Scinanie Kani" .Podobno jeszcze ciekawsze .Więcej szczegółów tutaj :-))))))
i już na taki końcowy koniec dowód ,że Wdzydze nas inspirują :-)))) Napis na obrazku "tu mieszka święty spokój" taaaaa.....
.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



