Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo ''BIS". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo ''BIS". Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 marca 2015

Sprężynek co tropi tajemnice

Dłuuuuuugo ,bardzo długo pracowałam nad tą książką.Najpierw szkice poszły "jak z płatka" ,potem zaczęłam kombinować ,że może inaczej ,bardziej graficznie i ekologicznie do tekstu się zabrać i..... stanęłam w miejscu Własnie na tak  długo stanęłam ,że ruszyć się za nic świecie nie mogłam.Zasprężynowałam się po prostu. I pewnie byłby już  to "  koniec kropka kom pl " - jak zwykł w takich sytuacjach mawiać Rycerz Młodszy,gdyby nie lekkie wycofanie i poluzowanie.


To druga nasza z Agnieszką Frączek wspólna książka. Trochę prozy ,trochę Agnieszkowych wierszy ,a w nich przesłanie ekologiczne, ale o tym dokładniej  już w kwietniu, jak książka "się urodzi".
I napiszę Wam w sekrecie,że na horyzoncie coś trzeciego wspólnego już się jawi.Nic, tylko siedzieć i malować!

A na koniec takie ulubione przez    "rycerzy"  zajawki ;-)
 Jamnik Makaron

 Buldożka "śliczna szalenie"
 Anetta

środa, 7 maja 2014

"Ja chyba śnię"

Tak ,tak chyba śnię,bo zapomniałam zupełnie napisać o II części snów Bartka  tego co śni na kolorowo i z przygodami.Pierwsza część jego snów i ich konsekwencji   wydał w zeszłym roku BIS ,druga pojawiła się tej wiosny. Są w niej  nowe postacie,jest pewna tajemnica ....

Joasia Wachowiak postawiła przede mną dość trudne zadanie - no bo jak tu narysować taką na przykład pralkę,lodówkę i zmywarkę by wyglądały jak ze snu :-? Wydawało mi się ,że nie dam rady rysowałam,szkicowałam darłam papier -w końcu wyszło takie coś

A tu innne "cosie"
 Iście "freudowski" sen BArtka ;-)

 Taki rodem z Czarnego Lądu
I taki-porannym z ruchem miejskim powiązany
Reszta w książce,. a tutaj trochę więcej. A jeszcze więcej na blogu Joasi Wachowiak 
Gdy wiosną z Warszawy ,przyleciały egzemplarze autorskie czułam taką jakąś zieloną radość,może dlatego ,że było trudniej :-? W końcu to ostatnia książka zilustrowana w Lesie ....





poniedziałek, 15 lipca 2013

"O czym nie śniło się dorosłym"



Oto jeden z owoców  zimowego zapracowania i nie wystawiania z domu nosa.

Joasia Wachowiak napisała tekst, od którego przybyło mi sporo "uśmiechniętych" zmarszczek .No bo jak tu nie śmiać się z Baby Łamagi ,która zamiast na zlocie koleżanek ląduje w pokoju przedszkolaka Bartka i co najlepsze  wcale nie budzi strachu ?

 

Jak nie ulec marzeniom ,aby mieć kilka par rąk ?

 

 Jak nie uśmiechnąć się na myśl ,że można zamienić się ptaka i w taki sposób doświadczyć słów "jeść jak ptaszek" czy spojrzeć na bycie dorosłym z dziecięcej perspektywy ?

 
Wszystkie te przygody przydarzają się przedszkolakowi Bartkowi .Bartek ma bujną wyobraźnię i sny ,które przychodzą mu z pomocą i rozwiązują lub naświetlają sytuacje ,które wydarzyły się w ciągu dnia. Jest uśmiech i morał. Nie ma dydaktycznego smrodku.


Gdy nasz rycerz starszy usłyszał ,że to o przedszkolaku to najpierw się skrzywił ,że on o takich "dzieciakach" czytał nie będzie ;-) No może jedno ,góra ,dwa zdania. Po dwóch zdaniach  przeczytał ,trzy, potem cztery, potem całą stronę .I wsiąkł.Dopóki nie skończył całości ;-)
Z Bartkiem rozstawać się  nie będę ,bo wydawnictwo BIS  już przymierza się co  części  drugiej :-)


****
A tak trochę z innej bajki.Bardzo szybkiej i pędzącej ;-)  - 20 i 21 lipca wybieramy się na Jarmark do Wdzydz  - szczegółowy imprezy o, tutaj - mam nadzieję do zobaczenia :-)))))





piątek, 28 października 2011

"Paluszki,czyli o dziesięciu takich co nigdy się nie nudzą"

Siódma rano .Mamy dzisiaj  szczęście ,bo nasz Straszy Rycerz na 9.00 do szkoły idzie.Przewracam się więc na drugi bok z błogim uśmiechem -jeszcze godzinka snu. A tu nagle telefon.
-Witam. tu kurier .Przesyłkę mam dla pani. Przepraszam ,że tak po ciemku dzwonię ,ale jestem właśnie w okolicy.Są państwo w domu?
Dwadzieścia minut później każdy z nas trzymał w ręku egzemplarz pierwszej zilustrowanej przez mnie książki - "Paluszków" Renaty Piątkowskiej :-)))))))))))))))))))))) Uczucie prawie mikołajkowe ;-))


* * *

Wszystko zaczęło się w maju . E-mail z Wydawnictwa BIS .Tekst  przeczytaliśmy  wspólnie .I wspólnie zabraliśmy się do pracy. Chłopaki i Maciek na bieżąco podpowiadali i wspierali ,tak więc to nasze wspólne dzieło. Tym bardziej,że tematyka dobrze nam znana - dzień z życia przedszkolaka Marcinka ,czyli co robią takie 3,4-letnie paluszki . I jakby na to nie patrzeć wygląda na to ,że żyją swoim życiem ;-)).

A oto Marcinek w otoczeniu marcinków z Innej Bajki ;-) 



 i trochę ilustracji





 Na końcu książki jest miejsce na odciśnięcie swoich paluszków - nasz Młodszy Przyszły Dyrektor Cyrku zrobił to jeszcze w piżamie ;-))


 Wszystkie  osoby  ,które brały udział w powstaniu tej książki włożyły w nią  kawałek serca. Mam nadzieję ,że będzie to "widać ,słychać i czuć"  ;-)

Premiera "Paluszków" 31 października :-))))))))))))