poniedziałek, 21 października 2019

"Zwierzakopedia.Obrazki z niezwykłego życia zwierząt"

Długo marzyłam ,żeby zostać weterynarzem.Albo mieć dom pełen zwierząt. Pierwsze marzenie nie zostało zrealizowane, drugie - prawie się udało. Mam 5 kotów ,psa, stado kur i perliczek. Do pełni szczęści brakuje tylko osła i świnki. Ten pierwszy mieszka na szczęście całkiem niedaleko u naszych Przyjaciół w ZwierzOgrodzie.Odwiedzam go tak często jak tylko mogę i jest on najlepszym powiernikiem sekretów. Co do świnki- myślę,pewne marzenia trzeba sobie zostawić na potem w myśl chińskiej senstencji,że najgorsze co można człowiekowi zrobić to spełnić wszystkie jego marzenia.
Pomysł na Zwierzakopedię pojawił się więc naturalnie, bo życie w otoczeniu zwierząt tych domowych i leśnych to nasza codzienność.No może tytułowy bohater do grona tych zwierząt się nie zalicza,ale umowa z wydawnictwem,a właściwie z pełną pasji i pomysłów Gosią Potocką  była taka,że ogarniamy cały świat ;-)




 W ruch poszły wszystkie dostępne książki z etologii zwierząt.
 Potem wizyty w zaprzyjaźnionych gospodarstwach- ZwierzOgród i Jeziorkowo



 I podglądanie naszych zwierząt




Następnie  nożyczki i pierwsze wycinankowe przymiarki.





Maciek cały czas wspierał i korygował  te moje poszukiwania,szczególnie jeśli dotyczyły zwierząt leśnych ( dzieciństwo w leśniczówce i wykształcenie kierunkowe bardzo się tu przydały! ) Gdy powstał już konspekt, zostały wybrane zwierzęta ,które chcieliśmy pokazać i powstały pierwsze teksty do zespołu dołączyła Agnieszka Frączek. Jej zadaniem było ubrać w rymy ciekawostki i opracować literacko moje teksty. Teraz już w piątkę - z Gosią Potocką ,Hanią Polkowską i Anią Belter  z Publicatu pracowaliśmy jak za dawnych lat -spotkania i burze mózgu w realu uzupełniane były rozmowami telefonicznymi i mailami ( to już współczesność ;-) ) ,bo  książka to praca zespołowa. Bez pełnych pasji redaktorów  i grafików nic by się nie udało!Wszyscy ( również zwierzęta włożyły w tę książkę mnóstwo serca. Mam nadzieję,że będzie to widać,słychać i czuć. Oprócz zebranych ciekawostek jest sporo zabaw no i oczywiście rymów Agnieszki ,które są wisienką na torcie .Ot, choćby na tej stronie:
 czy na tej
 albo tych





A jak na książkę zareagowali eksperci i bohaterowie  ?


Piorunowi się podoba, bo osioł ,prócz kotów i kur występuje w niej najczęściej i prawidłowo :-)



Owce zgodnie stwierdziły,że w sumie może być





Kury  najpierw bardzo zainteresował temat wilków i nietoperzy
 Ale potem długo sprawdzały czy dobrze wycięłam kurnik.



Koty wolałyby posłuchać niż czytać samodzielnie






A kozy? Wypięły się i obraziły,bo w książce kóz ... brak. Nie zmieściły się i już. Karmelitka powiedziała ,że nie odezwie się do mnie dopóki nie wytnę numeru tzn. książki  z kozami.....

Na razie kozy nie chodzą mi po głowie. Chodzi zupełnie ktoś inny,ale o tym na razie cicho sza :-)  


piątek, 13 kwietnia 2018

Kot w ...worku

Czasem zdarza się ,że praca nad książką przypomina trochę przysłowiowego kota w worku.
Tak było w tym wypadku.Zgodziłam się zilustrować tekst nie czytając go , tylko słysząc o czym on będzie. Taaa....  Na szczęście, dzięki świetnej współpracy z redakcją Centrum Edukacji Domowej jakoś wspólnymi siłami  kota z worka się wyciągnęło. A właściwie wycięło.
Łatwo nie było. Ale kto powiedział ,że łatwo będzie ;-) ?
Dla umilenia sobie pracy wymyśliłam sobie kota  i potem okazało się ,że kot został bohaterem tytułowym i prezentuje się  , już bez worka, następująco :







A trochę więcej można zobaczyć  o tu

piątek, 30 marca 2018

Lubię....

.....pracować wspólnie.Dzielenie się pracą,wiadomo nie od dziś, łączy. Lubię  gdy praca pracującym sprawia radość .Gdy nie jest przymusem, gdy wynika z chęci i wewnętrznej potrzeby. Lubię się zmęczyć i  poczuć satysfakcję z dobrze wykonanej roboty.
Nie cierpię zmuszania, nakłaniania do pracy innych i siebie. Tyle w teorii. W życiu  bywa różnie.
 Radości ze wspólnej pracy Wam życzę. Tradycyjnie ,nie tylko na Święta.


 ilustracja powstała do marcowego wydania Świerszczyka do tekstu Magdy Kiełbowicz . Mam nadzieję,że w rodzinie Uli pracuje się wspólnie. Z radością

piątek, 22 grudnia 2017

Na Święta i cały kolejny Rok....

...życzę Wam by w natłoku codzienności nie zagubić tego co Najważniejsze. By docenić co wokół nas, cieszyć i pielęgnować   relacje z bliskimi i tymi  trochę dalszymi,by nauczyć się szanować nieprzyjaciół i tych,z którymi zupełnie nam nie po drodze. By skupiać się na Jasnej stronie życia i z tego czerpać radość, siłę i moc.


czwartek, 26 października 2017

Miasteczko z bajki

Trochę się zaszyłam ostatnio. W życiu ,w pracy,w widokach. Jakoś coraz mniej chce mi się wchodzić w wirtualny świat.Za bardzo pochłania ten żywy.Ciągnie prawdziwe i namacalne. Pcha do używania wszystkich zmysłów ,a nie tylko wzroku i słuchu. Szkoda smaku,zapachu, dotyku....
Co robię? Staram cieszyć się życiem. Pracuję. Wycinam. Przycinam.Wklejam. Dorysowuję. Oto efekt.Moja pierwsza kartonówka. Mam nadzieję,ze nie ostatnia.
"Miasteczko z bajki" Dorota Gellner wyd. Papilon. Tekst potraktowałam jak punkt wyjścia do snucia historii.Tych,które przyszły mi do głowy ,ale i - mam nadzieję- swoich własnych.
 Zapraszam do środka :-)









sobota, 15 kwietnia 2017

Uważnie ....

przyglądajcie się temu co zewnętrzne.  Tego Wam życzę nie tylko w Święta :-)

"O smoku spod Wawelu" W.Widłak wyd.Egmont

czwartek, 22 grudnia 2016

Spokoju serca.....

.... poszukiwania tego co łączy,
 dostrzegania tego co ważne i prawdziwe, 
przystanięcia na chwilę,
uważności, 
 cieszenia się z tego co mamy, 
miłości odwzajemnionej ,
poczucia,że jest się potrzebnym ,
umiejętności dzielenia się
  i 
pokoju  

 życzę sobie,Tobie ,całemu światu nie tylko na Święta .

"Brzechwa dzieciom Dzieła wszystkie.Bajki" wyd.Nasza Księgarnia