środa, 13 lipca 2011

nie ma jak we Wdzydzach

 czas szybko leci ,to  nasz 12 Jarmark Wdzydzki .Każdy inny i niepodobny do poprzedniego. Bywały ukropy, burze i ciągły deszcz.Zmienialiśmy  "lokalizację" stoiska , rozdwajaliśmy się (Maciek prowadził pokaz wykonywania pojemników zasobowych ) ,najpierw jeździliśmy z naszymi bokserami  , potem z chłopakami.Dużo rzeczy się zmieniało. Tylko jedno pozostało niezmienne -ludzie, bez których nasza praca nie miałaby najmniejszego sensu .Fajnie jest co roku spotkać wspaniałą  Panią Irenę -emerytowaną przewodniczkę PTTK ,miłośniczkę ludowszczyzny i książek Anny Łajming .Miło porozmawiać z Panią Ewą i Panią Profesor Krystyną Szcześniak ( notabene polecamy Jej książkę "Świat roślin  światem ludzi na pograniczu Wschodniej i Zachodniej Słowiańszczyzny "wyd.Uniwersytetu Gdańskiego ). Fajnie jest zobaczyć  jak rośnie Franek synek Edyty i Łukasza z Warszawy ( w tym roku będzie ich więcej :-)  ), a  z Państwem z Pszczółek porozmawiać nie tylko o jamnikach.... i moglibyśmy jeszcze wymieniać i wymieniać Wszystkich Fajnych Ludzi ,których co roku spotykamy we Wdzydzach.Bo Jarmark to też wymiana myśli ,uśmiechów, obustronnych komplementów . To miejsce ,które pozytywnie ładuje :-))
Zawsze staramy się przygotować coś nowego ,zaskoczyć pozytywnie.W tym roku ,specjalnie z tej okazji ,powstały ...kotolotki

.


koty ze skrzydłami malowaliśmy  jakiś czas temu na wieszakach.Jednak po wieczornym  czytaniu chłopakom do poduszki "Kotolotków" i "Kotolotków z wizytą u mamy" Ursuli K.Le Guin temat ,tym razem w formie przestrzennej powrócił.  Kotolotkiem poczuł się też nasz kot Tolek ,dziwak nad dziwaki ;-)




Wracając jednak do Jarmarku Wdzydzkiego . Muzeum przygotowało mnóstwo atrakcji:
PROGRAM ARTYSTYCZNY - ESTRADA
NIEDZIELA
Prowadzenie Edmund Lewańczyk
Otwarcie 38. Jarmarku Wdzydzkiego
12.00 - 13.00 NIWA MODREGO LNU ze Słupska - ludowa muzyka pomorska
13.00 – 14.00 GZUBY KOCIEWSKIE ze Starogardu Gdańskiego - “Jak sia wadzim”
14.00 – 15.00 WŁADCA LALEK teatr ze Słupska w sztuce “Szelmostwa Lisa Witalisa”
15.00 – 15.40 PAWEŁ NOWAK wirtuoz akordeonu
15.40 – 16.00 WSPINANIE SIĘ NA SŁUP - konkurs
16.00 – 17.00 KURDE MOL - Kabaretowa kapela z Egiertowa
17.00 - 18.00 Kaszubski Zespół Pieśni Tańca KOŚCIERZYNA z Kościerzyny - “Kaszubska zabawa”
PROGRAM MUZYCZNY - KOŚCIÓŁ nr 50
Niedziela 12.00 - 16.00
Od chorału do koncertu”
Koncert organowy i prezentacja instrumentu - Kinga Bronk
Koncert skrzypcowy - Jacek Jaszewski

PROGRAM MUZYCZNY - DWÓR Z LUZINA nr 26
Niedziela 13.00 - 17.00
Utwory kompozytorów XVIII i XIX na fortepian i wiolonczelę
Anna Zazula - fortepian
Weronika Kulpa - wiolonczela

SPICHLERZ Z LUZINA nr 26
Sobota 12.00-12.40, 14.00-14.40, 16.00-16.40
Niedziela 13.00-13.40, 15.00-15.40
Wróżka DZIEWANNA czyta bajki o rusałkach, stolemach i zaklętych zamkach

TEREN MUZEUM
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Kapela KASZUBY z gminy Karsin
PAWEŁ NOWAK - melodie ludowe i popularne
WĘDROWNI SPRZEDAWCY: tabaki, ziół, kwiatów, ogórków z miodem, rabarbaru z cukrem i jarmarkowych różności

Patrol 12. PUŁKU PIECHOTY XSIĘSTWA WARSZAWSKIEGO - musztra, strzelanie
z muszkietu, odlewanie kul, wojskowe jadło

STOISKA HANDLOWE, GASTRONOMICZNE, KUCHNIA REGIONALNA

PREZENTACJA WYSTAW, TRADYCYJNYCH ZAJĘĆ I RZEMIOSŁ WIEJSKICH
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Wyrób naczyń klepkowych - chałupa z Borska nr 4
Malowanie na szkle; drzeworyt; kwiaty z papieru; haftowanie - chałupa z Piechowic nr 5
Przędzenie wełny i wyrób skarpet; mielenie zboża w żarnach; tłuczenie zboża w stępie; kręcenie batów; wyrób zabawek z siana (niedziela) - zagroda z Nakli nr 6
Wicie wieńca dożynkowego i wianków (niedziela); wyrób koronek, serwetek na drutach i szydełku; wyplatanie koszy; zabawki z siana (niedziela) - zagroda z Trzebunia nr 7
Od szkicu do obrazu” - warsztaty plastyczne przy chałupie ze Skorzewa nr 8
Obróbka bursztynu (sobota); wyrób świec - przy kościele ze Swornegaci nr 50
Lepienie „gwizdawek” z gliny; toczenie garnków; rzeźbienie w drewnie (niedziela) - zagroda ze Skorzewa nr 9
Kaszubskie muzyczne instrumenty obrzędowe - szkoła z Więckowych nr 49
Pranie i maglowanie bielizny - zagroda ze Szczodrowa nr 40
Szycie odzieży; robótki siatkowe; drukowanie na tkaninie, filcowanie wełny - chałupa z Pogódek nr 41
Wyrób "pupek" i "tralek"; kręcenie powrozów; szycie sieci - warsztat kołodziejski z Mirachowa nr 22
Przecieranie kłód na traku napędzanym lokomobilą parową - tartak ze Staniszewa nr 46
Kulinarne zwyczaje polskiego dworu Śniadanie - dwór z Luzina nr 26
Sklepik na Brzuchu” - tj. zabawna, chodząca reklama stoiska z faworkami i mazurkami oraz stoiska z kiszonymi ogórkami w formie miniatur teatralnych i quizów - przy dworze z Luzina nr 26
Obróbka drewna (niedziela) - przy chałupie z Zazdrości nr 34
Wyrób gwoździ, zawiasów i podków, ostrzenie noży - kuźnia z Lini nr 55
Czerpanie papieru - chałupa z Klonówki nr 39
Prażenie nasion na olej (niedziela) - szopa młyńska z Rolbika nr 45

NOWA WYSTAWA
Kluki i kury - fotografie Dąbrówki Tyślewicz” - karczma z Rumi nr 59 (na piętrze)

GRY I ZABAWY W ZAGRODACH
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Zagroda z Nakli nr 6, z Trzebunia nr 7, przy wiatraku z Brus nr 45

KONKURS RYSUNKOWY
Niedziela 15.00 - 16.00
"Wiejskie rzemiosła” - szkoła z Więckowych nr 49
Wystawa pokonkursowa

SZTUKA LUDOWA I RĘKODZIEŁO ARTYSTYCZNE
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Ceramika; zabawki z drewna; wyroby z siana, słomy i brzozy; lalki w strojach regionalnych; haft; rzeźba w drewnie, glinie i kamieniu; plecionki z korzenia sosny, wikliny, brzozy i sznura; wyroby z rogu bydlęcego; bursztyn; biżuteria; koronki; pisanki; grafika, malarstwo, witraże, wyroby kowalskie;......................................


 Jest jeszcze taki "cymesik" dla miłośników kur ;-))))))


źródło Muzeum-Wdzydze

Już nie możemy się doczekać :-))



15 komentarzy:

  1. Lubię jarmarki w każdej postaci. Polubiłam je już w dzieciństwie, za ich kolory , szum, gwar, lokalne smaczki... Są odskocznią od codzienności, supermarketów,za czas zatrzymany przy straganach.
    A jeszcze jeśli raz w roku można spotkać się z ciekawymi ludźmi, to już prawdziwy raj! Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachłysnęłabym się takim jarmarkowym, słonecznym (nawet w deszcz) klimatem. Mam nadzieję, że z tej wizyty we Wdzydzach też przywieziecie kilka radosnych zdjęć.
    Kotolotki są urocze ^^
    Pozdrawiam - Joanna

    OdpowiedzUsuń
  3. Bozeno dokładnie jest tak jak piszesz :-)))i my pozdrawiamy dzisiaj od rana słonecznie :-)

    Joanno,a wiesz ,że ten Jarmark w strugach deszczu był klimatyczny - nie było "samsezrobisiów" ;-) .Przyszli ci autentycznie zainteresowani. cali mokrzy nie,ale to przecież nie przeszkadza w rozmowie ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. No kurcze, ale te kotolotki będą wyjadać pisklęta prosto z gniazd!
    Strasznie dawno nie byłam na żadnym jarmarku. Pamiętam jeszcze dawne, czarodziejskie chochołowskie odpusty z lat 70/80 i późniejsze rozczarowanie zalewem plastiku na straganach.
    Najwyraźniej powinnam się jednak wybrać na jakiś polecany jarmark, bo widzę, że wiele dobrego się dzieje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miłośniczka kur się uśmiecha!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieki za kotolotki, sa przepieknie milusinskie oraz informacje nie tylko o Jarmarku Wdzydzkim, ale przede wszystkim tych, ktorzy go tworza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam pięknie. Byliśmy rok temu na Jarmarku Wdzydzkim. Przy Państwa stoisku najdłużej, nie mogliśmy oderwać oczu. Wszystkie cudeńka rozdaliśmy naszym przyjaciołom, tylko na naszej lodówce pozostał magnes- malutki domek z kogutem na dachu. I tak patrzę na pustą ścianę w naszym salonie, jakby tam pięknie pasował Państwa obraz...na pewno w tej sprawie się odezwę. Pozdrawiam serdecznie. http://mysligowskiemysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie tak- nie ma jak we Wdzydzach :-)))) W tym roku byłam tam po raz pierwszy i wiem już, że będę tam w przyszłym. Klimat jarmarku niesamowity. Cieszę się bardzo Jolu, że mogłam poznać Cię osobiście :-))))i na własne oczy zobaczyć te cuda, które tworzycie. Breloczek do kluczy z chatką i napisem tu mieszka święty spokój zrobił furorę wśród rodzinki i już mam pomysł na upominki. Sama jeszcze zakupię parę innych, kotolotki czy monidło ślubne, które chcę zamówić i podarować kuzynce zamiast standardowych życzeń. Mogłabym wymieniać i wymieniać. Cieszę się bardzo, że są jeszcze takie miejsca gdzie króluje drewno, wiklina, glina, ceramika czy ręcznie szyte maskotki. Żałuję jedynie, że dysponowałam zbyt krótkim czasem aby wszystko odwiedzić, zobaczyć dlatego będę tam również w przyszłym roku.
    Z pozdrowieniami Basia

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za dobre słowo. Tak sobie myślę, że książka o roślinach, ich zastosowaniu i związanych z nimi obyczajach znalazła się naprawdę w dobrych rękach (tyle ciepła w Państwa tekstach, tyle urody w zdjęciach i ogromnej wrażliwości na to, co nas otacza, a dla Was "siedzi również w desce". A dobro przyciąga dobro, o czym świadczy ton tych wpisów, jakże daleki od tego, który pojawia się na innych forach. Dziękuję też za rozmowę (a jakże byłam na jarmarku i przywiozłam sobie kolejnego kota). pojawia się na innych forach :-)Krystyna Sz.

    OdpowiedzUsuń
  10. No i zostało coś, czego nie powinno było być. Po końcowym nawiasie proszę nie patrzeć na to , co tam istnieje, bo to się tylko Państwu tak wydaje, że to tam jest...:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze raz ja. Wejdź na mojego bloga. Niespodzianka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie odkryłam bloga i wyczytałam, że myślicie o Nas jak cudnie i aż się wzruszyłam-kochani nie byliśmy w tym roku :( i mi było smutno, że Wdzydz i Was nie zobaczę ale Łukasz zapragnął góry i zawitaliśmy do Szczawnicy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku się zobaczymy i poznacie naszą Basię(od tej strony brzucha :)
    całujemy Edyta,Łukasz, Franio, Basia

    OdpowiedzUsuń
  13. Jolik, wpadnij do mnie na bloga po wyróżnienie. Nie mogłam się oprzeć:-)))

    OdpowiedzUsuń
  14. przepraszam za ciszę ,ale najpierw dużo pracy ,potem trochę baaardzo Miłych Gości ( z Popielnika :-))) ) ,potem znowu praca,ot lato w Innej Bajce w pełni sezonu :-))))

    baaaardzo dziękujemy za miłe słowa i za spotkania- coroczne z Panią Krystyną GoŁdapianką ,- pierwsze z Basią i mysligowskiemysli.blogspot.com/

    cieszę się Edyta ,że do nas zajrzałaś :-)) Mam nadzieję ,że uda nam się spotkać, tym razem w innych okolicznościach przyrody ;-))

    Bozeno i Asiu - baardzo dziękujemy za wyróżnienia - ponieważ w tych sprawach ja kompletnie z innej bajki jestem- mam pytanie -czy wystarczy tylko podziękować i się z tego cieszyć ,czy może coś więcej :-)????

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo żałuję, że już drugi rok z rzędu tylko myślami jestem z Wami na jarmarku - a w tym roku tak planowałam wyjazd, żeby pogodzić wszystko i ... kicha, dziecki bilet mi kupiły na wcześniejszy samolot (nawet czepić się nie można, buuuuu). Za to oglądam u moich dublińskich dzieci Wasze ślubne monidło i nadziwić się nie mogę, że tak idealnie wciąż pasuje (do kolejnego mieszkania). A domek z widokiem na święty spokój w Gdańsku pilnuje moich dobrych snów. Uściski, Ewa

    OdpowiedzUsuń