Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lipca 2016

Na chwilę....

...całe lato zasłonił słoń.


Zniknęły  góry, rozpłynęły się w chmurach drzewa i kolory takie jakieś wymęczone.Przygaszone zielenie, szare błękity tylko biel hortensji się w bieli trzyma.Wszędzie mokro i tę mokrość nawet w nosie czuć. Chwilowo odpoczywam od upałów

 ale pracuję.Intensywnie jak to latem zwykle u nas bywa.Próbując jednocześnie podzielić czas na czworo, pięcioro ,a czasem dziesięcioro i znaleźć czas na wszystko na co chcę,mogę, powinnam ,a na to co mi w duszy gra.CZasem to znajdowanie wygląda tak
A czasem zupełnie inaczej
No cóż kto powiedział,że będzie idealnie?

p.s. Ilustracje z "Wierszykarni" Danuty Wawiłow wyd.Nasza Ksiegarnia

czwartek, 19 maja 2016

"Brzechwa dzieciom dzieła wszystkie.Bajki"




To była przygoda! Trzysta pięćdziesiąt dwie strony. Duże, prawie A4.  Brzechwa i ja. I jego bajki.Wszystkie jakie napisał. Zaczynając tę przygodę dokładnie rok temu nie przypuszczałam,że przyniesie mi tyle radości i zadowolenia. I że smutno mi trochę będzie gdy skończę ostatnią ilustracje. To był powrót do dzieciństwa, jego zapachów ,wspomnień.Gdy mając bodajże 6 lat dukałam nieporadnie "Opowiedział dzięcioł sowie" nawet mi się nie śniło,że będę miała okazję dołożyć do Brzechowych bajek swoją cząstkę....
Ta cząstka leży teraz przede mną ,pięknie wydana przez Naszą Księgarnię. Cieszę się bardzo. Mam nadzieję,że nie tylko ja....











To oczywiście mała zajawka tego co w środku. Bo jak zmieścić w jednym poście trzysta pięćdziesiąt dwie strony i pół roku pracy? Może zrobić post następny ;-) ?

środa, 17 lutego 2016

Dzikość w sercu ....

....  nie jest towarem pożądanym na co dzień."Niebezpieczny relikt przeszłości", "wstydliwy atawizm", "nieokiełzany wybuch emocji" dostępny dla wybranych i to na dodatek od święta.Jak wiatr we włosach, widok aż po kres,krzyk i wrzask gdy jest źle lub gdy dobrze .Takie rzeczy trzeba przecież kontrolować. Najlepiej operacyjnie, zastrzykowo lub formie tabletek.Bo się  wymyka.   Nakazom, zakazom, prawom ustanowionym dla ogółu i mas. Bo jednostkowe i niepowtarzalne.  Dlatego najlepiej zapomniec ,ukryć ,najgłębiej jak się da w ciemny kąt ,razem z zębami mlecznymi.
Dlatego dzisiaj-  nie tylko kotom-  dzikości serca z całego serca życzę .Choćby i od święta ;-)



czwartek, 7 listopada 2013

wyniki,wyniki...

....losowania ma się rozumieć .Książka już jest ,pachnąca nowością .Dopracowana i dopieszczona przez Naszą Księgarnię. Cieszę się bardzo :-)))BArdzo. Maciek stwierdził ,że nie widać wcale ,że to taki ogrom pracy był....


Maszyna losująca w postaci chorego Miłośnika Kotów i Rycerzy wyciągnęła los, który tym razem uśmiechnął się do.... tadam,tadam  ...... Fantazjany.
Proszę ( na maila ) o adres do wysyłki .Dziękuję za zabawę i obiecuję ,że to nie ostatni taki konkurs ;-)


wtorek, 1 października 2013

Wawiłow (z zawawiłowaną zabawą) na deser

Wprawdzie książka dopiero na początku listopada ujrzy świat ,ale myślę ,że na małą zabawę zawsze jest pora . Oto trzy zawawiłowane ilustracje. Wystarczy tylko zgadnąć ,do których to wierszy je namalowałam i mieć szczęście w losowaniu ( 5 listopada ! ) ,aby  stać się tę jedyną jedyną posiadaczką lub jednym jedynym posiadaczem świeżej i pachnącej książki  .sama jestem ciekawa czym ;-)

To co ?Zaczynamy?

 Proszę rozsiąść się wygodnie ....Adin,dwa ,tri....Nieeeee, nieee... stop!Wróć!

Zaczynamy .
Trochę inaczej  ma się rozumieć ;-)

ilustracja nr 1


ilustracja nr 2
 
i nr 3  

Miłej zabawy i odgrzebywania wspomnień życzę :-)))))



czwartek, 26 września 2013

Wawiłow dzieciom odsłona druga

Oto obiecane ilustracje w nastroju mniej "tajemniczym" ;-)
Wawiłow ,którą pamiętałam z dzieciństwa pachnie światem  kolorowym ,roześmianym ,nieskrępowanym żadnymi schematami. Światem  oglądanym z innej perspektywy. Coraz częściej łapię się na tym ,że to świat zdecydowanie mi bliższy.Chyba  jakoś lepiej i lżej przebywać wśród dzieci ( dotyczy to dzieci niezależnie od wieku w jakim się znajdują ;-) ).
Oto kilka ilustracji  z tego właśnie świata .

 








Patrzę i patrzę i  jakoś tak się  mi prosiakowato i żabio zrobiło .... Mhmmm....a  to nie wszystkie świńskie ryjki i żabie mordki (  czy  mają żaby mordki :-? ) .W książce znajdziecie ich znaczenie więcej ;-)
To co , czy  jest tam ktoś,kto  ma ochotę na odsłonę numer 3 ;-) ?

środa, 18 września 2013

Danuta Wawiłow dzieciom (oczywiście),czyli dowód na istnienie wróżek albo złotej rybki. Odsłona 1

 Są czasem w życiu człowieka sytuacje ,w których jakieś wróżki lub złote rybki mieć swój udział musiały.No bo jak wytłumaczyć można fakt następujący :
Początek lat 80-tych XX wieku
Siedzę z mamą w przychodni do ortodonty i czytam "Daktyle" Danuty Wawiłow z ilustracjami Edwarda Lutczyna i marzę ( po cichu rzecz jasna ) :"też bym tak chciała" ( zilustrować tekst D.Wawiłow dla NAszej Ksiegarni ;-) ) .
Rok 12 XXI wieku
Mail od redakcji Naszej Księgarni z zapytaniem czy podejmę się zilustrowania   baaaardzo obszernej antologii "Danuta Wawiłow dzieciom"
Wprawdzie "trochę " lat upłynąć musiało. Jasne jak słońce ,ze to życzenie spełnić się od razu ,natychmiast nie mogło ;-). No i ale co? Wygląda na to ,że w bydgoskiej przychodni ortodontycznej dla dzieci mieszkają wróżki .Albo elfy.Albo przynajmniej jedna złota rybka. Bo w żaden inny sposób tej sytuacji wytłumaczyć nie mogę .

No ,ale wróżki wróżkami ,a złote rybki rybkami, do pracy zabrać musiałam się sama ;-) Ta praca to grubo ponad 100 ilustracji w różnych nastrojach ,bo i poezja Danuty Wawiłow do "różnonastrojowych" należy.Ufff.... dałam radę .Sama do tej pory uwierzyć w to nie mogę !
 Są tam wiersze, po przeczytaniu których chce się z radości skakać ,ale i są takie - do zaszycia się w kąciku i popłakiwania. Trudno było to wszystko w jakąś spójność chwycić .Oj, trudno....do dziś mnie to męczy ,czy ta spójność jest czy jej nie ma. Czy jest tak bardzo potrzebna i niezbędna ? Redakcja mówi,że jest i nie mam co wymyslać ... Mhmm...

W każdym bądź razie ,niezależnie od śpójności ,już  doczekać się nie mogę ,aż wezmę książkę do ręki !I pogłaszczę .Ten  magiczny moment ma nastąpić w okolicach 6 listopada.W sam raz na szare ,bure i ponure dni ....

A oto mała zajawka nr 1.  Ta  z gatunków  "ciemnych". Jeśli macie ochotę na zajawki w nieco innym klimacie z chęcią odkryję rąbek tajemnicy  ;-)