piątek, 22 listopada 2013

idzie Nowe...

.... powolutku, pomalutku w swoim rytmie idzie .Czasem przykucnie ,czasem podskoczy ,ale generalnie do przodu się porusza.Bardzo do przodu.
Nie idzie samo . Od jakiegoś czasu dołączyła do niego Zmiana.Najpierw dość nieśmiało do Nowego podeszła.Nie odgonił jej .Ba,wręcz przeciwnie - bardzo ucieszył się z jej obecności .We dwójkę przecież raźniej ,prawda?
Idą pod pachę .Czasem jedno musi podtrzymać drugie ,gdy to pierwsze się potknie.Ale to tylko czasem się zdarza.Cel drogi jest jasny od początku.I prosty.Bardzo prosty.
Hen ,daleko w tyle chcą zostawić  Samotność  i Niedopasowanie -nie nadawali na tych samych falach co świat dokoła. Po 7 latach zrozumieli ,że znaleźli się nie  w tej bajce.  A bycie ciągle z Innej bajki męczy.Bardzo męczy.Idą więc do Swojej bajki .Takiej ,która nie będzie działa się tylko na ich podwórku ,ale jej zasięg będzie znacznie ,znaczenie większy......

Pewnie żal im będzie Ciszy,zapachów i odgłosów Lasu. I Ciemności.  Takiej ,w której odbijają się wszystkie gwiazdy.
Ale nie można mieć wszystkiego jednocześnie..... Nie ma takiej opcji.Dla nikogo.

Prawie dotarli na miejsce.Niesamowite ,ale szli tam jak po sznurku.





Na razie oglądając się za siebie dziękują za wszystkie chwile ,które przeżyli w Lesie.Za doświadczanie.
To pozostanie w nich na zawsze.Wprawdzie jeszcze chwilę tu zostaną .Małą chwilę ,bo i tu zawitało Nowe .Inne Nowe,które zakochało się w Lesie od pierwszego wejrzenia i właśnie czeka na Swoją Zmianę....







24 komentarze:

  1. O Boże! Boję się tych emocji, które czuję po przeczytaniu ...
    Nam też jest "duszno", też pragniemy, u siebie czuć się jak u siebie.
    Ale staliśmy się wyspą, misternie otoczoną włościami sąsiada.
    Podziwiam Was i ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, jeszcze 1,5 roku temu też byłabym przerażona na samą mysl o przeprowadzce- jak to ? dlaczego? przecież miało być na zawsze i do końca? Nie miałam siły nawet myśleć o Nowym ,wydeptywać nowe ścieżki ,poznawać ,oswajać . Ale w pewnym momencie ,paradoksalnie, złe emocje ,wyzwoliły w nas zmiany.Pozytywne zmiany.Okazało się ,że to na zawsze i do końca nas ogranicza..... Poczuliśmy lekkość. I radość ,której od jakiegoś czasu baaardzo brakowało.A potem wszystko się potoczyło samo- jeszcze utwierdzając nas w tym ,ze zrobilismy dobrze :-)
      Życzę Wam z całego serca pozbycia się duszności i stałego lądu - niekoniecznie to się musi wiązać z przeprowadzką :-)

      Usuń
  2. Nareszcie!
    Mnie tez oddechu brakuje, jadę może jutro głębiej zaczerpnąć powietrza, stanąć na górce i skoczyć. Nie wiem, co ten skok przyniesie. Radość czy złamaną nogę...
    Buziaki Pacjan Barceloński

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PAcjanie ,życzę radosnego pogłebiania oddechu - Ty masz ,dokąd wracać .Sama przecież mnie oświeciłaś ,że dom i dobre samopoczucie wokół tworzą nie choćby i najpiękniejsze widoki ,ale LUDZIE :-)
      ściskam!

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (coś mi się źle wcisnęło)
      Cudnie,że już tak blisko to Wasze Nowe!!!
      Teraz najważniejsza jest Pewność - i znając Was na 100% możliwości
      Fajnie, że ktoś także zakochał się w Lesie- to musi być niesamowite miejsce :)

      Usuń
    2. My też się cieszymy z tego Nowego zakochania w Lesie - bo to był warunek konieczny - zostawić LAs w dobrych rękach.Są znalazły się :-))))

      Usuń
  4. Powiem szczerze, że chyba czułabym się strasznie, jakbym musiała zostawić swój las, ale jak piszesz może to z czasem się zmieni? Mam nadzieje, że to Wasze Nowe będzie inne, ale równie fascynujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NAtalia ,myślę ,że Was takie Nowe nie dotyczy. Jesteście w swoim miejscu.
      A co naszej Zmiany -czuję motyle w brzuchu,choć jeszcze jakiś czas temu w życiu bym siebie o to nie podejrzewała ;-)

      Usuń
  5. Oby wszelkie Zmiany były tylko na Lepsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję i odpukuję w niemalowane ;-)

      Usuń
  6. Jola, pięknie to przedstawiłaś. Tak to się przeznaczenia splatają, zazębiają i jeśli się z nimi nie walczy, to zmiany nie bolą - chyba :)
    Całusy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Grażynka .A ja sobie myślę ,że jak przychodzi ten odpowiedni moment ,znajduje się to odpowiednie miejsce to reszta sama się dzieje .I to jest piękne! całusy odwzajemniam :-)

      Usuń
  7. A To Nowe blisko - daleko od Starego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Larysa, na drugim końcu Polski :-))) Nie wiem czy to daleko czy blisko ,ale pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. Południe czy może wschód - blisko mnie ?

      Usuń
    3. wschód, wschód, ale chyba do Ciebie tak samo jak z północy

      Usuń
  8. My też jakieś 8 lat temu musieliśmy podjąć podobną decyzję. Wtedy pełni obaw, a dziś "nowego" miejsca nie zamienilibyśmy na żadne inne, choć nigdy nie wiadomo:) Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana! Czasem trudno oswić się ze zmianą, ale najważniejsze, żezabiera się ze sobą ukochane osoby. Życzę wszystkiego dobrego na NOWYM. Jestem ciekawa gdzie to miejsce?
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  10. i jak tam Wasze nowe?

    OdpowiedzUsuń