środa, 28 sierpnia 2013

w zeszłym roku....

.... plus/minus o tej samej porze siedziałam sobie w pewnej pachnącej sianem pracowni .I malowałam ,podążając za myślami Gospodarzy, kawałek ich rodzinnego świata. Wyobrażony, przeobrażony i pewnie jakoś tam w myślach  przerobiony  Powstała tak chwila .Ciekawe czy choć w części ,ciągle trwa?


1 komentarz:

  1. Trwa, zawsze trwa, jak prawdziwe, jak z serca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń