środa, 29 października 2014

Ja też tak chciałam mysleć


 

"Mamo,myślałem,że Anna i Władysław są nieśmiertelni. To znaczy myślałem,że oni normalnie umrą ze starości,a nie w walce."- powiedział w niedzielę Rycerz Starszy.
 Też  tak chciałam . Chciałam myśleć,że  nieśmiertelność Anna i Władysław w sobie noszą.Że tyle różnych ataków i na północy, i tu na południu przeżyli ,że starość i śmierć ze starości jest im pisana. Że tak by było sprawiedliwie i w porządku.Że to mogłoby tłumaczyć poprzednie kurze śmierci.Z braku doświadczenia.Zbyt wielkiej naiwności.Z głupoty.....
Tak..... Dużo w tym mojej winy.Bo naciskałam,że za zimno i za deszczowo na spanie na drzewach.Że nie mogę spać, gdy one tam mokną na bezlistnych gałęziach.Że lepiej pozanosić je do kurnika będzie.Że tam sucho,ciepło i..... niebezpiecznie jak się okazało.Człowiek to jednak dziwne stworzenie. Myśli ,że wie lepiej,a nie powinien mieszać się  w zwierzęcość ,uczłowieczać zwierzęcości i chęci powrotu do natury.
Życie na wsi uczy pokory....

 Teraz nasze kury latają gdzieś hen wysoko.Bo CHYBA chciały latać bardzo.Albo mi się znowu wydawało...
A ja patrzę na zdjęci i myślę ,że  nieśmiertelność jednak w nich była.Przecież  po niewielu kurach zostają wspomnienia i zdjęcia.Po niewielu....

 

 


 





8 komentarzy:

  1. Tak mi przykro...faktycznie pewnie latają w kurkowym niebie, bo tam kurki mają skrzydełka unoszące je do gwiazd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko,też w to wierzę i pozdrawiam jola

      Usuń
  2. Smutno. Znam ten smutek i żal. Ja pozwalam im spać, gdzie chcą. Niech mokną, jeśli taka ich wola. Kiedyś w kurniczku (bo to maleństwo trudno zwać kurnikiem) lis lub ktoś inny urządził sobie rzeź. Tylko te śpiące na drzewach się ostały. Tak, z pewnością tylko nieliczne kury mają zdjęcia. Na pewno fruwają gdzieś w kurzym niebie wraz z moimi. Uściski ślemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No smutno bardzo Owieczko. Została jedna ,jedyna.Przestraszona wyniosła się na leśne drzewa ( nasze).Boi się teraz nawet nas.Ale już nie proszę chłopaków ,aby ją do kurniczka ( nasz też mały) łapali.Niech sama wybiera miejsca do spania.Tylko samotnej kurze pewnie jakoś za bardzo samotnie się zrobiło.Maciek dzwonił,szukał koguta zielononóżka, ale już kogutów brak...

      Usuń
  3. takie życie kurze i takie chyba musimy zaakceptować choć pewnie ja bym się w ten instynkt kurzy na moim poziomie wiedzy wtrąciła i zastąpiła swoim instynktem. Hm... przede mną jeszcze ten czas, który nauczy mnie pokory. Czasem trzeba dać komuś wolność.... czy się tego chce czy nie. Smutno bardzo bo kura wyjątkowej urody była.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - takie w ogóle życie jest,czy nam się to podoba uczy nas pokory i nieprzywiązywania... pozdrawiam j

      Usuń